Jelenia Góra – miejsce, w którym Bóbr spotkał się z jelonkami
Jelenia Góra – czwarte pod względem ludności miasto województwa dolnośląskiego, położone w Kotlinie Jeleniogórskiej, nad Bobrem (oczywiście rzeką). Miasto oferujące przybyszom szeroki wachlarz możliwości spędzania wolnego czasu. Idealna miejsce dla osób, które przesycone są już klimatem popularnych miejscówek pełnych turystycznego zgiełku, a zarazem pragnących zakosztować górskich wycieczek lub spędzania czasu na łonie natury. Lokalizacja miasta sprawia, że zarówno pieszo, jak i samochodem, czy też komunikacją można w krótkim czasie dotrzeć do wielu interesujących miejsc. Miłośnicy górskiego trekkingu mogą tutaj poczuć się jak w raju, gdyż w jakąkolwiek stronę udadzą się trafią na jakieś pasmo górskie. Jeśli skierujemy kroki na zachód dotrzemy w Góry Izerskie, na północ w Kaczawskie, a na wschód w Rudawy Janowickie. Największy rarytas spotkamy na południu – czekają tam na nas Karkonosze i królowa Śnieżka. W mniej niż pół godziny można dotrzeć samochodem do Szklarskiej Poręby, Karpacza, czy też Świeradowa, skąd można się wybrać na liczne szlaki.
Pasjonaci spędzania czasu na łonie natury z pewnością zachwycą się Parkiem Krajobrazowym Doliny Bobru. Zaledwie dwugodzinny spacer z rynku, generalnie po płaskim, pozwoli podziwiać piękną dolinę którą wije się Bóbr, odwiedzić położony nad krawędzią stromego urwiska nad jeziorem Modre Gościniec Perła Zachodu oraz zwiedzić piastowską wieżę książęcą w Siedlęcinie. Bardziej ambitni mogą urozmaicić tę wycieczkę wspinaczką na Wzgórze Krzywoustego oraz spacer tzw. Środkową Drogą, z której można zboczyć na Ścieżkę Poetów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że ten wariant trasy jest pod górkę (suma podejść 201 m.).
Fanatycy zwiedzania również znajdą coś dla siebie. W okolicy znajdują się zamki i pałace, w tym zamki wzniesione przez przedstawicieli śląskiej gałęzi dynastii Piastów (Chojnik, Bolczów, Wleń, zamek w Bolkowie, wieżą książęca w Siedlęcinie), a także inne jak np. zamek Czocha. Z okolicznych atrakcji warto również wymienić sztolnię Kowary, gdzie znajduje się długa na 1200 metrów podziemna trasa turystyczna w nieczynnej kopani rudy uranu, a także Jezioro Pilchowickie z zaporą oraz wiaduktem kolejowym. Zapora nad jeziorem Pilchowickim powstała na początku XX w. i jest największą w Polsce kamienną konstrukcją hydrotechniczną (280 m długości i 62 m wysokości). Przez lata to ona był celem licznych wycieczek, jednak jakiś czas temu została pozbawiona swej sławy przez wiadukt kolejowy w Pilchowicach. Chociaż most jest bardzo zniszczony i wejście na niego jest obciążone ryzykiem utraty życia, jednak to tutaj ciągną rzesze turystów, które chcą go zobaczyć i postawić na nim swoją stopę. O moście zrobiło się głośno parę lat temu, kiedy to miał stać się bohaterem siódmej części „Mission Impossible” i … zostać wysadzony, co wzbudziło gorącą dyskusję przeciwników i zwolenników tego rozwiązania. Ostatecznie ocalał i został wpisany przez Konserwatora na listę obiektów chronionych. Jednak fakt, że miał być hollywoodzkim bohaterem, działa na turystów jak magnes.



Legendarne początki
Wróćmy jednak do Jeleniej. Dzieje miasta sięgają dwunastego wieku, a z jego historią wiążą się różne legendy. Zgodnie z jedną z nich miasto zawdzięcza swoje istnienie spotkaniu księcia piastowskiego z… jeleniem. Podobno Bolesław Krzywousty (zapewne kojarzycie tego pana z podręczników historii) przebywał w tych okolicach na polowaniu. Kiedy tak w pocie czoła uganiał się na rączym rumaku za dzikim zwierzem, nagle zobaczył na szczycie wzgórza okazałego jelenia. Zauroczony pięknem zwierzęcia i walorów przyrodniczych okolicy książę postanowił założyć w tym miejscu gród obronny, który stał się początkiem Jeleniej Góry. Z kolei inna legenda głosi, że w zamku na wzgórzu został ukryty skarb templariuszy. Na wszelki wypadek, gdyby ktoś z czytelników był zainteresowany tematem znalezienia tego skarbu, pozwolę sobie zdradzić pewną wskazówkę. Otóż w wigilię Bożego Narodzenia, koniecznie w czasie Pasterki, należy stanąć na wieży i spojrzeć w kierunku gwiazdozbioru Bliźniąt. Na niebie powinna ukazać się wizja, która pomoże znaleźć miejsce ukrycia skarbu. Po grodzie i późniejszym zamku piastowskim nie zobaczymy dzisiaj śladów, jednak w jego miejscu w 1911 r. wybudowano wysoką na 22 metry wieżę widokową, która z powodu charakterystycznego dachu nazywana jest Grzybkiem. Grzybek w dalszym ciągu góruje nad miastem i można podziwiać z niego piękną panoramę.



Co można zobaczyć w Jeleniej Górze
Grzybek mamy już zwiedzony, więc warto przespacerować się tzw. Małym Traktem Śródmiejskim. Trasa liczy około 5 km i pozwala odwiedzić najważniejsze miejsca jeleniogórskiego starego miasta.
Wieża zamkowa
Do miasta wypada wejść przez bramę w związku z tym kierujemy nasze kroki w stronę Wieży Zamkowej. Nazwa trochę wprowadza w błąd, ponieważ sugeruje, że doszliśmy do jeleniogórskiego zamku. Jednak jest to pozostałość bramy miejskiej broniącej wjazdu do miasta od strony zamku. Wieża pełniła również funkcję więzienia. Została wzniesiona pod koniec XVI w. na miejscu XIV-wiecznej poprzedniczki, strawionej przez pożar.
Baszta Grodzka
Następnie kierujemy się w stronę Baszty Grodzkiej. Zbudowana w XV w. jako jedna z 36 baszt broniących miasta. Swoją pierwotną funkcję pełniła stosunkowo krótko, bo zaledwie do XVII w., kiedy to została zaadaptowana na cele mieszkalne. Mieszkali tutaj zamożni kupcy, szanowani miejscy obywatele, a po 1945 r. zwykli szarzy ludzie. Obecnie mieści się w niej obiekt noclegowy. Wejście zdobi barokowy portal pochodzący z nieistniejącej kamienicy położonej na ulicy Grodzkiej, którą to ulicą kierujemy się w stronę Placu Ratuszowego.


Plac Ratuszowy
Ilekroć jest w Jeleniej Górze zawsze muszę odwiedzić to miejsce. Taka moja tradycja. Plac otaczają barokowe kamieniczki z podcieniami, a w jego centralnym punkcie stoi XVIII-wieczny ratusz. W dawnych czasach kamieniczki zamieszkiwali kupcy, rzemieślnicy i kramarze, którzy wykorzystywali podcienia jako kramy i warsztaty. Dziś znajdują się w nich sklepiki i restauracje. Znajdziemy tutaj również fontannę Neptuna, stojącą na miejscu studni miejskiej z XIX w. oraz … tramwaj. Chociaż Jelenia Góra nie ma komunikacji tramwajowej, to kiedyś taką miała i to od 1897 r. (do 1969 r.). Pozostały po niej nieliczne ślady – fragment torowiska oraz wagonik tramwajowy, który pełni funkcję kiosku z pamiątkami.



Bazylika Mniejsza p.w. św. Erazma i Pankracego
Kolejnym punktem naszej wycieczki będzie Bazylika św. Erazma i św. Pankracego położona przy Placu Kościelnym 1. Jest to świątynia gotycka z XIV w., trójnawowa i orientowana (co znaczy, że prezbiterium z ołtarzem jest skierowane ku wschodowi, nazwa pochodzi od łacińskiego słowa orient czyli wschód). Posada trzy nawy o długości 56 m, z których najwyższa ma wysokość 24 metrów oraz renesansową 52 metrową wieżę, przykrytą barokowym hełmem. W środku możemy podziwiać gotycki XV-wieczny portal w prezbiterium, renesansowe portale w zachodniej fasadzie i przyziemiu wieży, barokowe ołtarze oraz oczywiści piękne gotyckie ostrołuki, sklepienia krzyżowo-żebrowe i przypory (uwielbiam gotycką architekturę, a Wy?).

Brama Wojanowska, Kaplica św. Anny i Cerkiew Prawosławna
Pora opuścić stare miasto, w związku z czym udajemy się w stronę Bramy Wojanowskiej, położnej na styku ulic Konopnickiej i 1-Maja. Brama i przylegająca do niej baszta były częścią średniowiecznego kompleksu obronnego, strzegącego wjazdu do miasta od strony Wojanowa. Funkcje obronne wzmacniała fosa, most zwodzony, podwójne kraty i solidne odrzwia. Funkcję bramy miejskiej pełniła do końca XVIII w. Bramę ozdabiają rokokowe kartusze z herbami Jeleniej Góry, Śląska i Prus. W przylegającej do bramy baszcie mieści się Kaplica św. Anny powstała w latach 1514-1516. Idąc dalej ulicą 1-Maja dochodzimy do Cerkwii Prawosławnej pw. świętych Piotra i Pawła. Cerkiew została wybudowana w 1738 r. na miejscu średniowiecznego kościoła zniszczonego w XVII w. w trakcie Wojny Trzydziestoletniej. Świątynia wzniesiona jest w stylu barokowym, zwieńczona ośmioboczną wieżą i portalem. W środku możemy zobaczyć XX-wieczny ikonostas pochodzący z Lubelszczyzny, z cerkwi zniszczonej w czasie drugiej wojny światowej, a także współczesne freski w stylu bizantyjskim, których autorami są Jerzy Nowosielski i Adama Stalony-Dobrzański.
Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego
Ostatnim przystankiem na trasie będzie Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Świątynia robi wrażenie swoim ogromem. Jest to barokowy, dawny kościół ewangelicki, obecnie katolicki kościół garnizonowy, wybudowany w XVIII w. na planie krzyża greckiego i zwieńczony kopułą. We wnętrzu możemy podziwiać trzy kondygnacje empor (czyli czymś w rodzaju balkonów), które mogły pomieścić ponad dwa tysiące osób, z balustradami ozdobionymi scenami ze Starego i Nowego Testamentu. Kościół otacza park, stanowiący teren dawnego cmentarza. Znajduje się w nim zespół osiemnastowiecznych kaplic grobowych, a także współczesne pomniki.

Cieplice
Pewnie zmęczyliście się już tym zwiedzaniem, więc żeby zregenerować się należy udać się „do wód”. W związku z tym czas odwiedzić Cieplice.
Cieplice – od 1976 r. część Jeleniej Góry, ale do tego samodzielnie funkcjonujące uzdrowisko. Według legendy założył je książę piastowski Bolesław Wysoki, który, co pewnie nikogo nie zaskoczy, w pogoni za jeleniem, tym razem rannym, dotarł do gorących źródeł. Podobno obserwując, jak jeleń moczy w nich rany i dzięki temu wraca do zdrowia, postanowił wybudować w tym miejscu pałacyk. Fama o leczniczym działaniu źródeł szybko się rozniosła i zaczęli tutaj licnzie przybywać ludzie pragnący poratować nadszarpnięte zdrowie.
Funkcje uzdrowiskowe Cieplice pełnią od średniowiecza do dzisiaj. Cieplickie wody osiągają temperaturę do 90 stopni Celsjusza i są najcieplejszymi źródłami w Polsce. Są słabozmineralizowane, nasycone fluorem i krzemionką. Jak podaje strona Uzdrowiska Cieplice wody mają zastosowanie w leczeniu chorób przewlekłych, w tym m.in. w rehabilitacji narządu ruchu, leczeniu chorób układu moczowego oraz leczeniu chorób oczu, rehabilitacji w stanach pourazowych, a także w schorzeniach z zakresu ortopedii, reumatologii i neurologii oraz osteoporozie.
Nie trzeba udawać się do Uzdrowiska, żeby w Cieplicach po prostu odpocząć. Można podziwiać architekturę lub spacerować po jednym z dwóch parków (Zdrojowym lub Norweskim). Z ciekawych obiektów architektonicznych można wymienić Długi Dom – budynek będący częścią kompleksu klasztornego zakonu cystersów, wzniesiony w XVII w. jako Dom Gościnny dla przyjeżdzających do Cieplic kuracjuszy. Naprzeciwko Długiego Domu znajdują się budynki uzdrowiska pochodzące z początku XX w., ale zbudowane na miejscu starszych obiektów zdrojowych. W XVIII w. znajdowała się w tym miejscu służąca do leczenia zwierząt, tzw. „Koński Zdrój”. Parę kroków dalej można dostrzec XVIII – wieczny Pałac Schaffgotschów – dawnych właścicieli Cieplic. W środku uzdrowiska znajduje się ewangelicki kościół Zbawiciela, również z XVIII w. Z całą pewności warto też udać się do Parku Norweskiego, którego nazwa pochodzi od pawilonu zbudowanego na wzór restauracji w Oslo, a obok niego staw z kamiennym mostkiem.






Szlak Jelonków
Na koniec wróćmy jeszcze do jeleni, a raczej jelonków. Wrocław ma swoje Krasnale, natomiast na jeleniogórskich ulicach zamieszkało stale powiększające się stado jelonków. W tym momencie podobno jest ich 18, ale na pewno będzie więcej. Tych uroczych małych kolegów można spotkać w różnych charakterystycznych miejscach miasta, np. na Placu Ratuszowym można spotkać Rajcusia, przy Uniwersytecie Ekonomicznym mieszka Ekonomek, przy Dworcu PKP można spotkać Podróżniczka, a przy Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego KARRusia.


